Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Home. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Home. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 grudnia 2014

Składniki:

1/2 szklanki kaszy jaglanej (suchej),
1 szklanka kaszy manny,
1 cebula biała,
1 cebula czerwona,
1 por,
3 laski selera naciowego,
3 marchewki,
2 pietruszki,
3 ząbki czosnku,
1 szklanka orzechów laskowych,
1 szklanka siemienia lnianego ,
1 łyżka pasty chili,
4 ziela angielskie,
2 listki laurowe,
sól,
pieprz,
chili,
majeranek,
olej 

Przygotowanie:

Do większego garnka lub głębokiej patelni wlewamy olej, mniej więcej tyle aby pokryta została cała powierzchnia naczynia.Na podgrzany olej wrzucamy ziele angielskie i listki laurowe.  Cebulę kroimy w kostkę i wrzucamy na rozgrzany olej. Pora (białą część) kroimy w cieniutkie plasterki i dorzucamy do cebuli. Smażymy aż cebula się zeszkli a por zmięknie ok 5-10 min

W tym czasem pozostałe warzywa (marchewkę, pietruszkę i seler naciowy) i czosnek kroimy w dość drobną kostkę. dorzucamy do pora i cebuli. Dusimy pod przykryciem ok 30 min. aż wszystkie warzywa zmiękną.

Wyciągamy ziele angielskie i majeranek.

W międzyczasie gotujemy kaszę jaglaną i kaszę mannę. Orzechy i siemię lniane mielimy na gładką masę w mikserze. Po przestudzeniu kaszy łączymy wszystkie składniki. Dodajemy łyżeczkę pasty chili, łyżeczkę majeranku, szczyptę chili oraz sól i pieprz do smaku. Mielimy wszystko na gładką masę. Można użyć blendera lub maszynki do mielenia mięsa (ja używałam maszynki)
Keksówkę wykładamy papierem i przekładamy do niej pasztet. Pieczemy ok 40 min.







Brak komentarzy

sobota, 6 grudnia 2014


Składniki:

Masa czekoladowa:
2 czekolady gorzkie
100g masła
2 jajka
150g mąki
100g cukru pudru

Masa serowa:
500g twarogu trzykrotnie mielonego
250 g serka mascarpone
250 g serka ricotta

5 jajek
1 budyń śmietankowy
200 g cukru (można dać więcej jeśli ktoś woli bardziej słodkie)

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Przygotowanie:

Masa czekoladowa:
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, następnie ostudzić.
Do misy miksera włożyć masło pokrojone w kostkę oraz 100 g cukru i zmiksować wszystko na gładką puszystą masę. Następnie zmniejszyć obroty i dodawać 2 jajka, wbijając po jednym, za każdym razem upewniając się że składniki dokładnie się ze sobą połączyły. W kolejnym kroku dodać roztopioną czekoladę, zmiksować. Na koniec dodać mąkę i ponownie wszystko zmieszać.
Tortownicę wysmarować masłem i przełożyć do niej masę czekoladową.


Masa serowa:
Do misy miksera włożyć twaróg, serek mascarpone, ricottę oraz cukier i budyń . Wszystkie składniki miksować na średnich obrotach do uzyskania gładkiej konsystencji. Następnie zmniejszyć obroty i dodawać po jednym jajku, za każdym razem upewniając się że składniki dokładnie się ze sobą połączyły.
Powstałą masę przelać do tortownicy (masa będzie dość płynna)

Piekarnik nagrzać do temperatury 175 stopni.

Wstawić do piekarnika na 15 min a następnie zmniejszyć temperaturę na 120 stopni i piec przez 1,5 godziny.

Po wystudzeniu schłodzić w lodówce.

Smacznego:)

*spód czekoladowy przypomina trochę brownie, jest jednak mniej słodki, powinien być lekko wilgotny:)



3 komentarze

wtorek, 21 października 2014

 Składniki (na 4 porcje):

400g piersi z kurczaka
250g szpinaku mrożonego
100g szpinaku świeżego
400g mleka kokosowego (puszka)
1 cebula
łyżeczka oliwy z oliwek

sól, czosnek granulowany

2 torebki ryżu brązowego

Przygotowanie:

Na patelni rozgrzewamy łyżkę oliwy. Cebulę kroimy w kostkę i wrzucamy na patelnię. Podsmażamy chwilę często mieszając, tak aby cebula nam się nie przypaliła. Pierś z kurczaka kroimy w nieduże paski i dorzucamy do cebuli. Smażymy aż mięso zrobi się białe. Dodajemy mrożony szpinak (można wcześniej rozmrozić ale nie jest to konieczne). Dusimy całość ok 5 min. Na patelnie wlewamy mleko kokosowe i podgrzewamy żeby woda trochę odparowała.
W międzyczasie nastawiamy ryż.
Ok 10 min przed końcem podgrzewania dodajemy na patelnie umyte liście świeżego szpinaku. Całość doprawiamy solą i czosnkiem. Podajemy z ryżem.





2 komentarze

niedziela, 24 sierpnia 2014



Składniki:

Ciasto
3 szklanki mąki tortowej
kostka zimnego masła (200g)
3 łyżki cukru pudru
2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki wody
5 żółtek

Piana z białek

5 białek
3 łyżki cukru pudru
1 łyżka mąki ziemniaczanej

Nadzienie
1,5 kg jabłek
0,5 szklanki wody
1 łyżeczka cynamonu
3 łyżki cukru
1 łyżka mąki ziemniaczanej (opcjonalnie)

Do dekoracji cukier puder

Przygotowanie:

Jabłka myjemy i obieramy a następnie kroimy w kostkę. Wrzucamy je do garna o grubym dnie zalewamy wodą wsypujemy cukier oraz cynamon i smażymy od czasu do czasu mieszając aż uzyskamy konsystencję musu. Smażenie powinno trwać ok 30 min ale wszystko zależy od tego jakich jabłek użyjemy.

W międzyczasie możemy zrobić ciasto.  Jeśli używamy robota to przesiewamy mąkę dodajemy do niej pokrojone w kostkę masło oraz proszek do pieczenia i mieszamy aż ciasto będzie miało konsystencję gruboziarnistego piasku. Jeśli nie używamy robota musimy mąkę, proszek do pieczenia oraz masło posiekać nożem. Następnie dodajemy cukier żółtka oraz wodę. Zagniatamy ciasto starając się aby proces zagniatania trwał jak najkrócej.

Następnie dzielimy ciasto na 2 części, zawijamy je w folię i wsadzamy na ok 30 min do lodówki.

Białka ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodajemy cukier. Najlepiej dodawać po jednej łyżce tak aby cukier ładnie połączył się z pianą. Pod sam koniec dodajemy mąkę ziemniaczaną i ubijamy jeszcze ok 2 minuty.

Tortownicę o średnicy 26cm* smarujemy masłem (lub innym tłuszczem). Wyjmujemy z lodówki jedną część ciasta, a drugą przekładamy do zamrażalnika. Rozwałkowujemy wyjętą część i wykładamy nią spód tortownicy. Następnie nakłuwamy ciasto widelcem. Do usmażonego i wystudzonego musu z jabłek dodajemy łyżkę mąki ziemniaczanej i dokładnie mieszamy. Jabłka przekładamy do tortownicy a na wierzch układamy pianę z białek. Z zamrażarki wyjmujemy drugą połowę ciasta i ścieramy je na tarce o grubych oczkach.

Ciasto pieczemy ok 40 minut w temperaturze 170 stopni z termoobiegiem. Jeśli pieczemy bez termoobiegu to w temperaturze 180 stopni ok 45 minut zależy od piekarnika:)

Po upieczeniu studzimy w otwartym piekarniku. Przed podaniem posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego:)

*można użyć innej, w zależności od tego ciasto będzie wyższe lub niższe:)
 





1 komentarz

niedziela, 29 czerwca 2014


Zaczął się sezon jagodowy. Kojarzą mi się głównie z wypadami do lasu na jagody i z tym jak strasznie kąsały wtedy komary. Na szczęście jagody bardzo lubiła zbierać moja babcia także ja nie musiałam zbyt często narażać się na zbyt dużą liczbę ukąszeń, a mimo wszystko mogłam rozkoszować się wspaniałym zapachem wypiekanych przez moją mamę jagodzianek. Także  ten przepis to właśnie przepis na jagodzianki jakie piekła moja mama

Składniki:

500 g mąki
200 ml mleka
25g świeżych drożdży
100g masła
2 jajka 
3/4 szklanki cukru

Nadzienie:
miseczka jagód, cukier, łyżka mąki ziemniaczanej

Do posmarowania: 1 jajko 

Kruszonka:
50g masła
100g mąki
50g cukru

Przygotowanie:

Drożdże rozpuszczamy w lekko podgrzanym mleku (mleko musi być ciepłe, ale nie gorące) dodajemy łyżkę cukru i łyżkę mąki. Mieszamy tak aby nie było grudek. Odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia lub potrojenia objętości.

Gdy drożdże podrosną zasypujemy je pozostałą przesianą mąką dodajemy masło (powinno być miękkie),  cukier i jajka. Wyrabiamy ciasto, można użyć miksera. Ciasto po wyrobieniu będzie gładkie i bez problemu powinno odchodzić od ręki. Po wyrobieniu ciasta przykrywamy je ściereczką i odstawiamy na około godzinę w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Jagody myjemy dosypujemy cukier i łyżkę mąki ziemniaczanej.

Po wyrośnięciu ciasto dzielimy na ok 16 części z każdej części lepimy kulkę. Wszystkie kulki przykrywamy ręcznikiem aby ciasto nie wyschło. Po bierzemy po 1 kulce rozgniatamy i na środek wsypujemy ok łyżkę jagód. Następnie zalepiamy dokładnie aby jagody nie wyciekały podczas pieczenia.
Tak ulepioną bułeczkę układamy na blaszce. Gdy zapełnimy blaszkę przykrywamy bułeczki aby trochę podrosły.

W międzyczasie możemy przygotować kruszonkę. Łączymy miękkie masło z mąką i cukrem. Delikatnie rozdrabniamy palcami do połączenia się składników. Kruszonkę wstawiamy na 5 min do zamrażalnika, dzięki temu będzie łatwiej uzyskać pożądane grudki.

Gdy bułeczki podrosną smarujemy je rozbełtanym jajkiem i posypujemy kruszonką.
Pieczemy ok 18-20 min w 180 stopniach.

Smacznego:)




2 komentarze

piątek, 27 czerwca 2014

 Wiem, że to już końcówka sezonu szparagowego, ale jeśli uda Wam się jeszcze dostać zielone szparagi to bardzo polecam tę sałatkę.

Składniki:

1 pęczek zielonych szparagów
1 paczka mieszanki sałat
1 puszka tuńczyka w sosie własnym w kawałkach
3 pomidory malinowe
pestki dyni
oliwa z oliwek z truflą
oliwa z oliwek z czosnkiem i chili
sól, pieprz


Przygotowanie:

Szparagi płuczemy i obcinamy zdrewniałe końce. Następnie wrzucamy je do gotującej się wody na 4-5 minut. Do misy wrzucamy sałatę, pokrojone na kawałki pomidory i tuńczyka. Wyjmujemy szparagi i polewamy je zimną wodą. Kroimy je na mniejsze części i wrzucamy do sałatki. Na suchej patelni prażymy pestki dyni. Sałatkę polewamy oliwami, dodajemy sól pieprz. Pestki dyni studzimy i posypujemy nimi całość. Mieszamy i możemy już zajadać się pyszną zdrową sałatką:)







Brak komentarzy

niedziela, 15 czerwca 2014

Składniki:

2 średnie cukinie,
3 małe pomidory malinowe,
250g mięsa wołowego mielonego,
1 cebula,
6 pieczarek,
1 łyżka pasty chili
1 duże jajko
1 łyżka oliwy z oliwek

Sól, pieprz, czosnek granulowany, oliwa truflowa


Przygotowanie:

Cukinię myjemy i kroimy wzdłuż na pół. Małą łyżeczką należy wydrążyć gniazda nasienne ze środka cukinii. Solimy i delikatnie skraplamy cukinię oliwą truflową. Następnie wkładamy do żaroodpornego naczynia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na jakieś 20 min.

W międzyczasie przygotowujemy nadzienie.

Na patelni rozgrzewamy łyżkę oliwy. Siekamy cebulę, następnie wrzucamy ją na patelnie. Gry cebula będzie szklista dodajemy mięso mielone i podsmażamy. Myjemy i kroimy pieczarki oraz pomidory malinowe. Dodajemy je do mięsa wraz z łyżeczką pasty chili. Doprawiamy solą pieprzem i czosnkiem granulowanym. Podsmażamy całość przez jakieś 5 min. Na koniec dodajemy jajko.

Wyjmujemy cukinię z piekarnika i w miejsce wydrążonych nasion wkładamy mięsne nadzienie.

Wkładamy do piekarnika i pieczemy ok 40 min. w temperaturze 180 stopni




Brak komentarzy

niedziela, 16 marca 2014


Małe rogaliki, takie na 2-3 kęsy. Idealne na śniadanie lub podwieczorek. Najlepsze na ciepło zaraz po upieczeniu. Można robić z ulubionym nadzieniem. Dziś z dżemem malinowym i czekoladą.

Składniki:

500 g mąki
100 ml mleka
50g świeżych drożdży
100g masła
2 duże jajka (lub 3 średnie)
5 łyżek cukru
2 łyżki śmietany (12% gęstej)

Nadzienie:
dżem malinowy (na pół słoika, 1 łyżka mąki ziemniaczanej + 1 łyżka bułki tartej )
krem typu nutella

Do posmarowania: 1 jajko 
Do dekoracji: cukier puder

Przygotowanie:

Drożdże rozpuścić w lekko podgrzanym mleku (mleko musi być ciepłe, ale nie gorące) dodać łyżkę cukru i łyżkę mąki. Wymieszać tak aby nie było grudek. Odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia lub potrojenia objętości.

Gdy drożdże podrosną zasypujemy je pozostałą przesianą mąką dodajemy masło pokrojone w kostkę, śmietanę, cukier i jajka. Wyrabiamy ciasto, można użyć miksera. Ciasto po wyrobieniu powinno być gładkie i bez problemu powinno odchodzić od ręki. Po wyrobieniu ciasta przykrywamy je ściereczką i odstawiamy na około godzinę w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Po wyrośnięciu ciasto dzielimy na 4 części z każdej części lepimy kulkę którą następnie rozwałkowujemy. Powstałe koło powinno mieć grubość ok 5 mm. i promień ok 30 cm. W zależności od tego jak duże chcemy mieć rogaliki kroimy koło na odpowiednią ilość części. Mi zależało na tym by rogaliki były dość małe także każde koło pokroiłam na ok 12 części. Na każdej części układamy nadzienie i zwijamy w kierunku środka koła. Sposób zwijania jest dość dobrze przedstawiony w  ok 4 minucie 30 sekundzie tego filmiku https://www.youtube.com/watch?v=wlPqTzOsMRQ

Rogaliki układamy na blaszce tak aby nam się nie stykały i pozwalamy im podrosnąć przez ok 15 min. Po upływie tego czasu smarujemy rogaliki roztrzepanym jajkiem

Wstawiamy je do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i pieczemy ok 12-15 min do zarumienienia.

Po upieczeniu odstawiamy na kratkę do wystygnięcia, następnie posypujemy cukrem pudrem.




2 komentarze

wtorek, 21 stycznia 2014

 Już pojawił się sernik,to może jeszcze przepis na samo brownie. Robię je prawie tak samo jak to z sernika. Dodaję tylko nieco miej cukru i piekę trochę krócej ze względu na brak sera i ogólną mniejszą objętość ciasta.

Składniki:

200 g gorzkiej czekolady (ja używam 70%)
200 g masła
200 g cukru pudru
3 jajka
100 g mąki

Przygotowanie:

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, następnie ostudzić.
Do misy miksera włożyć masło pokrojone w kostkę oraz 200 g cukru i zmiksować wszystko na gładką puszystą masę. Następnie zmniejszyć obroty i dodawać 3 jajka, wbijając po jednym, za każdym razem upewniając się że składniki dokładnie się ze sobą połączą.
W kolejnym kroku dodać roztopioną czekoladę, zmiksować. Na koniec dodać mąkę i ponownie wszystko zmieszać.

Masę czekoladową wlać do tortownicy o średnicy 21cm lub do odpowiedniej formy. Piec ok 25 min w temperaturze 170 stopni. Następnie wystudzić ciasto w ciepłym, ale otwartym piekarniku.


4 komentarze

niedziela, 19 stycznia 2014




Przed świętami kupiłam puszkę kajmaku. Zamierzałam zrobić likier, ale w końcu powstały ciastka:) zrobiłam je na bazie przepisu na ciastka z M&M'sami. Wyszły dość kruche i o dziwo mniej słodkie niż się spodziewałam.

Składniki:

kostka zimnego masła (200g)
puszka kajmaku (400g)
2 jajka
2,5 szklanki mąki
1,5 łyżeczki sody
0,5 łyżeczki soli
150g gorzkiej czekolady

 Przygotowanie:

Do misy wrzucić masło pokrojone w kostkę a następnie zmiksować. Dodać kajmak i zmiksować na gładką masę na wysokich obrotach. Następnie zmniejszyć obroty i dodawać po jednym jajku, za każdym razem upewniając się że składniki dokładnie się ze sobą połączą.

Na koniec dodajemy mąkę, sodę i sól i wyrabiamy ciasto na najmniejszych obrotach. Ciasto po wyrobieniu powinno być miękkie i jednolite.

Małą łyżeczką odmierzamy pożądaną ilość ciasta, formujemy kuleczki. Delikatnie spłaszczamy i układamy kawałki czekolady. Ciastka układamy na blaszce w średnio dużych odstępach w czasie pieczenia powinny lekko powiększyć swój rozmiar.

Ciastka wypiekamy w temperaturze 180 stopni z termoobiegiem przez ok 12 minut, aż się zarumienią.







3 komentarze

niedziela, 22 grudnia 2013


Do świąt nie zostało co prawda zbyt wiele czasu ale akurat te pierniczki nie muszą zbyt długo leżakować. Także spokojnie zdążycie je jeszcze przygotować.

Składniki:

2,5 szklanki mąki
6 łyżek miodu
3/4 kostki masła
0,5 szklanki cukru pudru
3 żółtka
2 łyżki przyprawy do piernika
2 łyżeczki cynamonu
1  płaska łyżeczka mielonego imbiru
1  łyżeczka kakao
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
 szczypta soli

Przygotowanie:

Masło, miód i cukier podgrzewamy w rondelku z grubym dnem tak długo aż wszystkie składniki się połączą, następnie studzimy masę do temperatury pokojowej.

W misie miksera łączymy wszystkie suche składniki i dokładnie mieszamy. Dodajemy do nich żółtka oraz wystudzoną poprzednio masę. Miksujemy przez około 3-4 minuty.

Zagniecione ciasto owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na ok. 2-3 godziny (można zostawić je na całą noc).

Ciasto dzielimy na pół i z każdą części rozwałkowujemy na placek o grubości ok. 3 mm. Pierniczki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (góra + dół). Pieczemy ok 6 minut.




*Przepis na podstawie przepisu z bloga Kasi




1 komentarz

niedziela, 24 listopada 2013


Składniki:

6 białek z dużych jajek 
500 g cukru pudru
2 łyżki gorzkiego kakao
0,5 łyżki mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka octu winnego
250g serka mascarpone
250 ml śmietanki kremówki

100 g gorzkiej czekolady 70%
1 łyżka likieru amaretto
*śmietan-fix (opcjonalnie)
200 g masła


Przygotowanie:

* Spody najlepiej upiec dzień wcześniej

 Do misy wlać białka i ubić na sztywną pianę. Z całości cukru odsypać 100 g. (będzie potrzebne do kremu). Pozostałe 400g dodawać do białek. Cukier najlepiej dodawać stopniowo, po łyżce, po każdej porcji dokładnie mieszając.Kiedy piana będzie sztywna i błyszcząca dodać 1 łyżkę kakao mąkę ziemniaczaną i ocet. Miksować do połączenia składników. Na koniec dodać pozostałą część kakaa i delikatnie wymieszać łyżką tak aby kakao niezbyt dokładnie połączyło się z pianą z białek. Dzięki temu na spodach powstaną ładne wzorki.

Na blaszcze wyłożonej papierem do pieczenia narysować 2 okręgi o średnicy ok. 20 cm. Wyłożyć na nie pianę z białek. Piekarnik nagrzać do temperatury 120 stopni. Do piekarnika wstawić bezy i piec przez ok 30 min. Następnie zmniejszyć temperaturę i suszyć przez ok. 3 godziny.


Do misy miksera wrzucić mascarpone oraz 100g cukru pudru i zmiksować. Następnie dolać śmietankę i miksować do uzyskania puszystego kremu. Pod koniec dodać łyżeczkę amaretto i jeśli używamy śmietan-fix. Krem wstawić na chwilę do lodówki.
* Należy uważać aby nie przebić kremu. Dlatego lepiej miksować go dłużej na niższych lub średnich obrotach.

Czekoladę połamać na kawałki i rozpuścić w kąpieli wodnej. Wystudzić ale nie całkowicie, musi pozostać płynna.

Pierwszy blat ułożyć na paterze następnie wyłożyć na niego 3/4 kremu. połowę czekolady wylać na krem, rysując cieniutkie paski. Przykryć drugim  blatem. Na wierzch wyłożyć pozostałą część kremu. Oraz przyozdobić pozostałą czekoladą. Przed podaniem schłodzić w lodówce.




3 komentarze

środa, 20 listopada 2013



Klika lat temu na pożegnanie kolegi z pracy jej wysokość*, upiekła ciasto. Jako że nie należę do zbyt wielkich fanów tego rodzaju imprez, nie byłam tym specjalnie zachwycona. Jednak ta "impreza" zapadła mi w pamięć z dwóch powodów. Po pierwsze jadłam wtedy na prawdę pyszne ciasto, którego smak pamiętam do dziś, i po drugie odkryłam bardzo ciekawego bloga którego podczytuję do dziś.
Jeśli chodzi o bloga to mowa o whiteplate.blogspot.com jeśli chodzi o ciasto to przepis przedstawiam poniżej. Przepis oczywiście pochodzi z bloga White Plate, zachęcam również do przeczytania podlinkowanego wpisu.
I tutaj muszę powiedzieć, że całkowicie zgadzam się z Liską, to powinno być nasze ciasto narodowe:)

Składniki:

200 g gorzkiej czekolady (ja używam 70%)
200 g masła
400 g cukru pudru (można dać mniej)
5 jajek
100 g mąki
500 g sera kremowego (mój ulubiony: mielony ser w pudełku marki President)
cukier waniliowy
200 g drylowanych wiśni (mogą być mrożone, mogą być z syropu - na zdjęciu wersja z tymi z syropu)
Przygotowanie:

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, następnie ostudzić.
Do misy miksera włożyć masło pokrojone w kostkę oraz 250 g cukru i zmiksować wszystko na gładką puszystą masę. Następnie zmniejszyć obroty i dodawać 3 jajka, wbijając po jednym, za każdym razem upewniając się że składniki dokładnie się ze sobą połączą.
W kolejnym kroku dodać roztopioną czekoladę, zmiksować. Na koniec dodać mąkę i ponownie wszystko zmieszać.

W drugiej misce zmiksować na gładką masę ser, 150 gram cukru, 2 jajka oraz cukier waniliowy.
Tortownicę 21 cm wysmarować masłem i wyłożyć papierem.

Około 3/4 masy czekoladowej wlać do tortownicy. Na masę czekoladową wylać masę serową.
Na wierzch wyłożyć pozostałą 1/4 masy czekoladowej i wiśnie.

Piec 60 min w temperaturze 170 stopni. Następnie wystudzić ciasto w ciepłym, ale otwartym piekarniku.

Należy uważać żeby od razu go nie schłodzić. Raz tak zrobiłam i podejrzewam, że to właśnie spowodowało że masa czekoladowa pozostała częściowo płynna.
Co oczywiście nie przeszkadzało w spałaszowaniu ciasta:) ale jeśli zależy Wam na osiągnięciu jednak bardziej stałej konsystencji nie polecam schładzać ciasta zbyt szybko.



* niestety tym razem nie udało mi się zrobić zdjęć po upieczeniu ciasta, zapewne dodam je przy kolejnej okazji
jej wysokość - koleżanka, jako że jeszcze pewnie kilka razy się tu pojawi (od czasu do czasu podsyła mi świetne przepisy i nie tylko:-), myślę że mogę spokojnie używać jej pseudonimu:)


5 komentarze

poniedziałek, 4 listopada 2013


To pozycja, chyba najczęściej pojawiająca się u mnie w domu. Tzn. oczywiście zaraz po pomidorówce;) Ciastka są kruche ale jednocześnie bardzo miękkie, a przy okazji bardzo kolorowe. Znikają w tempie ekspresowym.

Składniki:

kostka zimnego masła (200g)
2/3 szklanki brązowego cukru
2/3 szklanki białego cukru
2 jajka
2,5 szklanki mąki
1,5 łyżeczki sody
0,5 łyżeczki soli
paczka m&m'sów (200g)

 Przygotowanie:

Do misy wrzucić masło pokrojone w kostkę a następnie zmiksować. Dodać cukier biały i cukier brązowy i zmiksować na gładką masę na wysokich obrotach. Następnie zmniejszyć obroty i dodawać po jednym jajku, za każdym razem upewniając się że składniki dokładnie się ze sobą połączą.

Na koniec dodajemy mąkę, sodę i sól i wyrabiamy ciasto na najmniejszych obrotach. Ciasto po wyrobieniu powinno być miękkie i jednolite.

I teraz najprzyjemniejsza część:) Z ciasta formujemy kulki wielkości piłeczki pingpongowej (będą wtedy dość duże). Delikatnie spłaszczamy i układamy m&m'sy. Ciastka układamy na blaszce w dość dużych odstępach ponieważ w czasie pieczenia znacznie powiększą swój rozmiar.

Ciastka wypiekamy w temperaturze 180 stopni z termoobiegiem przez ok 12-14 minut, aż się zarumienią.

A potem obserwujemy jak szybko znikają z talerzy








4 komentarze

niedziela, 27 października 2013


 


Co warto zobaczyć?
Przede wszystkim Katedrę Duomo di Milano. Katedra znajduje się na głównym placu miasta. Ta gotycka budowla robi niesamowite wrażenie. Za wejście do środka nie zapłacimy ani centa. Jeśli jednak będziemy chcieli popstrykać trochę fotek musimy się się liczyć z opłatą w wysokości 2 euro.




Jeśli chcemy wejść na dach (co gorąco polecam) musimy uzbroić się w cierpliwość. Kolejka przed wejściem bywa dość duża, jednak zmniejsza się dość szybko, także nie powinniśmy stracić na nią całego dnia. Możemy wejść schodami lub wjechać windą. O ile dobrze pamiętam przejście schodami  kosztuje ok 7 euro, natomiast za windę przyjdzie nam zapłacić ok 12 euro.







Kręcąc się po placu możemy natknąć się na ciekawe znaki drogowe.





*Znaki są autorstwa francuskiego artysty Cleta Abrahama



Zaraz obok katedry znajduje się  galeria handlowa… Ale nie jest to taka zwykła galeria jaką zwykliśmy widywać u nas nad Wisłą. Galeria Vittorio Emanuele II zbudowana została w drugiej połowie XIX wieku i robi naprawdę niesamowite wrażenie.

Ta neoklasycystyczna budowla wzniesiona została na planie krzyża, a jej skrzydła nakryte są szklanym arkadowym dachem. Na środku galerii na pewno zwróci naszą uwagę dziwne zachowanie ludzi kręcących się kilkukrotnie w okół własnej osi.To w tym miejscu w centralnej mozaice znajdziemy wizerunek buka z Turynu. Tradycja głosi, że jeśli osoba położy swoją prawą piętę na genitaliach byka i obróci się trzy razy, to będzie miała szczęście. Ja postanowiłam oszczędzić, zarówno sobie jak i  bykowi tej przyjemności. I tak biedaczek jest już dość mocno kontuzjowany przez te dziwne praktyki.



Miłośników sztuki zapraszam do kościoła Santa Maria delle Grazie gdzie znajdziecie obraz Leonarda „Ostatnia wieczerza”. O tyle o ile wstęp do samego kościoła jest bezpłatny o tyle za oglądanie obrazu trzeba będzie zapłacić i niestety zapisać się kilka, a nawet kilkanaście dni wcześniej. My niestety o tym zapomnieliśmy i w momencie gdy chciałam nas zapisać okazało się że nie ma wolnych miejsc, także ten punkt zostawiam sobie na kolejną wizytę w Mediolanie.

Kolejnym miejscem które trzeba zobaczyć jest Zamek Sforzów a w nim Muzeum miejskie. Zamek zbudowany jest na planie kwadratu z dziedzińcem na środku. Trawa jest tak ładnie przystrzyżona, aż chce się zdjąć buty i biegać po niej na bosaka. Z tyłu zamku znajduje się Park Sempione gdzie możemy spełnić swoje zachcianki i poleżeć chwilę na trawie w cieniu drzew. Co muszę przyznać uczyniliśmy z wielką chęcią.



W pobliżu parku znajduje się również Arco della Pacem łuk wzorowany na Łuku Triumfalnym w Paryżu, wzniesiony na cześć Napoleona.

Wieczorem warto wybrać się do dzielnicy Navigli
Ale o tym w kolejnej części:)


Brak komentarzy

sobota, 26 października 2013



Wiem, że ten wpis miał się pojawić już jakiś czas temu, ale niestety strasznie kiepska ze mnie blogerka:-)

Dzięki dużej dostępności i często, bardzo korzystnym cenom, weekendowy wypad na pizze do Włoch przestaje być problemem dla przeciętnego zjadacza chleba. Jako, że zarówno ja jaki i J jesteśmy dość dużymi fanami pizzy postanowiliśmy wybrać się na lekko przedłużony weekend do Mediolanu. Nie ukrywam że dość duża promocja w u jednego z wiodących przewoźników skutecznie nas do tego zachęciła:-)



W Mediolanie spędziliśmy niecałe 4 dni. Wylot z Warszawy do Bergamo mieliśmy w sobotę a powrót przewidziany by na wtorek.
We Włoszech byłam już kilkukrotnie jednak te wypady nastawione były bardziej na plażowanie niż zwiedzanie stąd Mediolan był mi raczej nie po drodze. Jednak jak widać i na niego przyszła pora.

Jakie na mnie zrobił wrażenie? Hmm ciężko, powiedzieć. W sumie najbardziej zaskoczyły mnie komary. Były wszędzie! Było ich tak strasznie dużo, że nawet kelnerzy w knajpkach rozdawali płyny na te owady. Być może wypad do Mediolanu w lipcu nie był do końca przemyślany ale z drugiej strony…
Poza komarami… to niezwykłe, pełne kontrastów miasto żyje, i to życie jest bardzo intensywne. Mieszkańcy, bez względu na wiek są pełni elegancji. Przystojni faceci w perfekcyjnie dopasowanych garniturach, przemieszczający się jak gdyby nigdy nigdy nic na skuterach, robią niesamowite wrażenie. Kobiety, nie ważne czy mają 18 czy 80 lat wyglądają tak samo stylowo. Nie wiem ile czasu Włosi spędzają rano przed lustrem, ale zdecydowanie nie jest to czas zmarnowany! 



Jutro: co warto zobaczyć w Mediolanie.


Brak komentarzy

niedziela, 11 sierpnia 2013


Od jakiegoś czasu eksperymentowałam z sernikami. Oto wynik tych eksperymentów. Puszysty mokry bardzo prosty w przygotowaniu sernik składający się z samego sera. Żadnych spodów, dodatków, jedynie z czekoladową polewa, o tak żeby lepiej wyglądał na zdjęciach:)

Składniki:

500g twarogu trzykrotnie mielonego
250 g serka mascarpone
250 g serka ricotta
400g gęstej śmietany 18%
5 jajek
3 łyżki mąki ziemniaczanej ( lub budyniu śmietankowego)
200 g cukru (można dać więcej jeśli ktoś woli bardziej słodkie)

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Przygotowanie:

Do misy miksera włożyć twaróg, serek mascarpone, ricottę oraz cukier i mąkę. Wszystkie składniki miksować na średnich obrotach do uzyskania gładkiej konsystencji. Następnie zmniejszyć obroty i dodawać po jednym jajku, za każdym razem upewniając się że składniki dokładnie się ze sobą połączą.
Na koniec wlać śmietanę i miksować na niskich obrotach do połączenia składników.

Piekarnik nagrzać do temperatury 175 stopni.

Brzegi tortownicy (o średnicy 21 cm) wysmarować masłem a dno wyłożyć papierem do pieczenia.
Masę przelać do tortownicy. Wstawić do piekarnika na 15 min a następnie zmniejszyć temperaturę na 120 stopni i piec przez 1,5 godziny.


Po upieczeniu sernik wystudzić a następnie wstawić do lodówki na kilka godzin.

Smacznego:)





27 komentarze